piątek, 4 listopada 2016

Tangle Teezer kontra FOX

Dla osób wtajemniczonych jest wiadome, jak duży wpływ ma wybór prawidłowej szczotki. Zła nie dość że ciągnie wyrywając przy tym włosy, to dodatkowo swymi kuleczkami na zakończeniach doprowadza do licznych uszkodzeń. Ponadto trudno taką szczotką poczesać nawet mało splątane włosy. Z reguły polecane są grzebienie z szeroko rozstawionymi ząbkami bądź szczotka z włosia. No a najpopularniejszy, to oczywiście Tangle Teezer. W ślady za nim poszły ( tak samo jak przy olaplexie wszelakie plexy ) inne firmy tworząc angel teezery i pełno innych. Jest po prostu multum jego podróbek od bardzo drogich profesjonalnych marek, po typową chińszczyznę.
Ja swojego Tangle Teezera kupiłam stosunkowo szybko, ze 3-4 miesiące jak pojawił się na rynku.


__________________________________________________________________________


Tangle Teezer, powiem tak, jest to bardzo dobra szczotka, aczkolwiek według mnie wersja kompaktowa o wiele lepsza. Zwykła wersja mam wrażenie, że nie radzi sobie z mocniejszymi kołtunami, ponadto nie ma aż tak mocnego masażu skóry głowy jak przy kompaktowej. Każdy kogo znam ma takie same zdanie na ten temat. Szczotka ta jest super do właśnie masażu skóry głowy, dlatego też czeszę nią zwykle po aplikacji wcierki. Tak czy inaczej małą one fajne ząbki, nie zauważyłam pogorszenia się stanu końcówek, łamania się czy czegokolwiek. Jedyny minus jest taki, że przy niedostatecznym poślizgu zdarza mi się wyrwać włosa wersją zwykłą. W wersji kompaktowej taka sytuacja nigdy nie miała miejsca. Cena to 40 zł, dostępna w różnych kolorach. Jest w rossmannie, hebe, superpharmie, naturze. W praktycznie każdej drogerii, a nawet już w co niektórych sklepach z ubraniami. Warto jednak pamiętać, aby uważać na podróbki. Kupcie lepiej w pewnym miejscu typu rossmann. Tam są tylko oryginały. Warto polować na promocje bo potrafią one stać po 25 zł. Wersja kompaktowa jest za to droższa, bo około 60 zł, aczkolwiek według mnie lepiej sobie ją sprawić. Jest ona lepsza w użytkowaniu, działaniu, jest zamykana dzięki czemu ząbki się tak szybko nie wyginają. Nie zmienia to jednak faktu, że również z wersji podstawowej jestem zadowolona :)


Szczotka firmy FOX to produkt, który można dostać w fale loki koki za 25 zł. Podczas czesania słychać charakterystyczne skrzypienie, strasznie ciągnie, ząbki się wyginają. Za dużo nie mam o niej do powiedzenia, bo po prostu dla mnie to jedna wielka kicha. Czesałam nią może z 8 razy. Myślałam, że skoro nie dla mnie to może chociaż królika nią poczeszę, ale w tym przypadku również się nie sprawdziła.

Porównanie wyglądu/ząbków.




Zdecydowanie osobom ze zniszczonymi włosami polecam kompaktowego Tanglera Teezera, a także drewniany grzebień z szeroko rozstawionymi ząbkami. Świetny zwłaszcza do fal, gdyż nie narusza ich wyglądu. Tangler to z kolei idealny sposób na masaż skóry głowy po wcierce, oleju.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz